Ace.Ventura.2-When.Nature.Calls.1995.ENG.DVDrip, Jim Carrey movie

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
00:00:45:www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.|Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.00:00:49:ACE VENTURA00:00:50:ZEW NATURY00:00:58:Nic, ani śladu,00:01:35:Chyba go widzę .!00:02:04:Wiesz...00:02:05:możesz tym komuś wydłubać oko !00:02:09:Mamy już wszystkich rozbitków,00:02:11:A zwierzęta ?00:02:15:jeden szop pracz, Na twoim miejscu olałbym go,00:02:19:Gdybyś był mną, byłbym tobą !00:02:21:Wspiąłbym się po twoim trupie !00:02:28:Nie powstrzymasz mnie !00:02:32:Frajer !00:02:39:Fra-ha...00:02:40:...ha-jer.00:03:01:Głodny jesteś ?00:03:19:Na jakiś czas wystarczy.00:03:56:Trudno, Spike.00:03:57:Już nic więcej nie zdziałamy.00:04:01:Patrz !00:04:30:Nie bój się, leśny druhu.00:04:33:Jesteś w rękach Ace Ventury,00:04:35:psiego detektywa.00:04:51:Cokolwiek zrobisz,00:04:55:nie patrz w dół.00:05:32:Trzymaj się, malutki !00:05:33:Trzymam cię !00:05:35:Chyba !00:05:36:Chyba nie !00:05:37:Wymykasz mi się !00:05:38:Nie puszczaj !00:06:52:Mój Boże...00:07:03:No... dzień dobry.00:07:05:Przestraszył mnie pan.00:07:07:Miło mi pana poznać.00:07:15:Fulton Greenwall.00:07:17:Szukam niejakiego Ace Ventury.00:07:20:Tutaj ludzie...00:07:21:nie noszą...00:07:22:etykietek.00:07:23:Co ?00:07:25:Ach, tak.00:07:26:Nie uznajecie nazwisk, wiem.00:07:28:To Amerykanin.00:07:30:Wszyscy jesteśmy dziećmi...00:07:32:jednej siły życia.00:07:35:Oczywiście.00:07:41:Mówi do ludzi pupą.00:07:43:Ach, ten.00:07:45:Proszę za mną.00:07:48:Przyszedł tu załamany.00:07:50:Stracił wolę dalszego istnienia.00:07:53:Słyszałem o wypadku z szopem.00:07:55:Strasznie to przeżył.00:07:57:Ale siła życia...00:07:59:znów się do niego...00:08:00:uśmiechnęła.00:08:01:Znalazł...00:08:02:ukojenie.00:08:23:Zaczekam tu.00:08:49:Przepraszam.00:08:51:Nic się nie stało.00:08:53:Przedstawię się.00:08:54:Fulton Greenwall. Chcę panu zlecić...00:08:57:odszukanie zwierzęcia.00:08:59:Pomoże pan ?00:09:01:Twoja prośba przypomina twój odbyt:00:09:05:śmierdzi...00:09:06:i zagraża.00:09:07:Zapłacimy.00:09:08:Jestem dzieckiem światła.00:09:11:Gardzę ziemskimi pieniędzmi.00:09:15:20 tysięcy dolarów.00:09:26:Nie.00:09:28:Nie mogę,00:09:30:albowiem jestem potrzebny...00:09:33:tutaj,00:09:36:w świątyni.00:09:36:Mogę przerwać ?00:09:38:Ciasno tu.00:09:40:A ty powinieneś korzystać ze swych talentów.00:09:47:Pomogę ci się spakować.00:09:51:Nie osiągnąłem jeszcze pangalaktycznej jedności.00:09:56:Zaczekaj !00:09:56:Oto ona !00:09:58:Osiągnąłeś ją.00:10:01:Naprawdę ?00:10:02:Tak.00:10:03:Jesteś jednością !00:10:07:Widzę to w twoich oczach.00:10:11:Jednolita jedność !00:10:14:Nie mam medalionu.00:10:16:Weź mój.00:10:18:Owoc 80 lat !00:10:21:Nie szkodzi.00:10:22:Znudził mi się.00:10:28:Wobec tak wielkiego poświęcenia...00:10:32:nie mam wyboru.00:10:37:Podejmę śledztwo.00:10:40:Powiem to innym !00:10:41:Mistrzu !00:10:48:Tylko nie mów im tego od razu.00:11:14:Nigdy tak się nie zachowywali.00:11:17:Źle jest tłumić uczucia.00:11:19:W drogę, samolot czeka.00:11:23:Spotkamy się na dole.00:11:24:Mam jeszcze jedną sprawę do załatwienia.00:11:39:Nie do wiary, co ?00:11:42:To będzie rekord !00:11:44:''Wszyscy kochają Sprężynkę00:11:46:i ty kup sobie Sprężynkę.''00:11:49:Idź, Sprężynko !00:11:55:O rany, coś takiego !00:12:02:Tuż u celu !00:12:04:Powtórka ?00:12:05:Możemy nie zdążyć na samolot.00:12:10:Oczywiście.00:12:11:Ale ze mnie egoista.00:12:13:Róbmy tylko to, na co ty masz ochotę.00:12:42:Kanadyjski łoś na rykowisku.00:12:44:A teraz...00:12:45:jak.00:12:58:Fistaszka ?00:12:59:Mam go tutaj.00:13:01:Bagaż podręczny.00:13:05:Fistaszki ?00:13:07:Ach, rozumiem.00:13:10:Pogadamy o interesach ?00:13:14:Wachati to spokojne plemię.00:13:17:Odkąd zniknęło ich święte zwierzę,00:13:19:uznali, że wioskę dotknęła klątwa.00:13:25:Niedawno...00:13:29:Córka wodza Wachati...00:13:32:ma poślubić księcia plemienia Wachootoo...00:13:35:i wnieść w posagu święte zwierzę.00:13:39:Lecz...00:13:40:jeśli zwierzę się nie znajdzie,00:13:41:plemię Wachati...00:13:42:zostanie wyrżnięte w pień.00:13:50:Panie Ventura ?00:13:57:Ktoś...00:13:58:jest na skrzydle.00:13:59:Jakieś...00:14:01:coś !00:14:06:Przepraszam, co mówiłeś ?00:14:09:Córka wodza Wachati...00:14:11:ma poślubić...00:14:12:księcia plemienia Wachootoo.00:14:19:PROWINCJA BONAI, NIBIA00:14:38:Olśniewające !00:14:40:To kraina wielkiej urody.00:14:58:Daleko jeszcze ?00:14:59:Najpierw mam pana zawieźć do konsulatu,00:15:01:który jest za tymi drzewami,00:15:03:po przeciwnej stronie dżungli. Więc trzeba będzie skręcić...00:15:17:Coś tu szwankuje !00:15:20:Krzywa oś !00:16:05:Konsulat !00:16:06:Bogu dzięki !00:16:08:Gdzie zaparkować ?00:16:10:Może pan ciut zwolni ?00:16:13:Nonsens !00:16:17:Za szybko jedziemy !00:16:34:Jak ulał !00:16:42:Dokup parę ozdóbek.00:16:46:Samochód konsula !00:16:49:Tak, Boba. Siad.00:17:23:Wyglądaliśmy pana z niecierpliwością.00:17:33:Ktoś by pomyślał, że konia to nie boli.00:17:36:Pan Ventura kocha zwierzęta.00:17:42:Proszę.00:17:49:Czy naprawdę...00:17:50:jest pan taki dobry ?00:17:54:Jest pan pracoholikiem.00:17:56:Był pan w Afryce Północnej.00:17:59:Po powrocie przewrócił się pan,00:18:02:bo jakiś murarz sfuszerował sprawę.00:18:06:Imponujące.00:18:07:Mogę spytać: jak ?00:18:10:Oczywiście.00:18:13:Otarcie dłoni typowe dla upadku z jednego metra.00:18:16:Ślad gipsu na czubku buta.00:18:18:Zegarek - podróbka do kupienia...00:18:21:w Afryce Północnej.00:18:29:A mój styl pracy ?00:18:31:Pracoholik.00:18:34:Mocz na spodniach.00:18:35:Pan strząsa raz.00:18:38:Brak czasu na trzepanko.00:18:39:Genialne !00:18:42:Cięgi, Greenwall.00:18:43:Serdeczne cięgi.00:18:50:Utrzymujemy dobre stosunki z tubylcami...00:18:52:od 200 lat. Są dla nas jak rodzina.00:18:57:Naprawdę ?00:18:59:W przeciwnym razie plemię Wachati zginie.00:19:04:Wachootoo chcą krwi.00:19:07:To zniknięcie jest i obelgą, i klątwą.00:19:18:Coś mi wlazło w zęby ?00:19:22:Cadby !00:19:22:Uroczy bankiecik.00:19:26:Quinn !00:19:27:Przedstawiam ci Ace Venturę.00:19:29:Burton Quinn. Właściciel parku safari Quinnland.00:19:35:Mówią mi Quinn.00:19:37:Przywitaj się, Tinky.00:19:39:Miło mi.00:19:40:Corvus corax, kruk. Wyjątkowo sprytny ptak.00:19:44:Rzadki w tych okolicach.00:19:51:Przepraszam.00:20:00:Ładną ma pani narzutkę.00:20:01:Kupić pani bamboszki...00:20:04:z główek niewinnych focząt ?00:20:08:Co to za okropny typ ?00:20:11:Ace Ventura, psi detektyw.00:20:13:A to pewnie...00:20:14:facet z ''Monopolu'' !00:20:18:Dzięki za darmowy parking.00:20:21:Jeszcze jeden aktywista.00:20:25:Aktywista... tak.00:20:28:Aktywista... tak.00:20:33:Nie ma nic złego w korzystaniu z darów natury.00:20:40:Radzę spróbować.00:20:42:W porząsiu.00:20:48:Wie pani co ?00:20:50:Ma pani rację.00:21:24:Tracisz ruch. Tracisz 200 dolarów !00:21:30:Osobiście wolałbym rudego.00:21:39:Skończył pan ?00:21:42:Przejdźmy do sali projekcyjnej.00:21:44:Odjazd.00:21:47:Hitu, szef policji plemiennej.00:21:52:Błagam !00:21:53:Niech pan...00:21:55:siedzi.00:22:05:Nie mamy poszlak,00:22:07:ale były tu już takie przypadki.00:22:16:Przepraszam.00:22:20:Derrick McCane.00:22:22:Kilka razy tu kłusował. Utrzymuje się...00:22:27:z polowań na ginące gatunki.00:22:34:Ci są z Australii.00:22:36:Łysy to Mick Katie.00:22:38:Drugiego wychowali abory...00:22:45:Aborygeni.00:22:47:Nazywają go tu...00:22:51:''Gahjii''...00:22:52:łowca.00:22:55:To znani kłusownicy i widziano ich w tych stronach !00:23:03:Wesele za cztery dni ! Nie chcę rozlewu krwi !00:23:06:Liczymy na pana !00:23:20:Hej-ho, Srebrzynku !00:23:22:W drogę !00:23:23:Greenwall będzie pańskim pomocnikiem.00:23:27:Przed wyjściem chcę panu...00:23:28:coś pokazać. Spodoba się panu.00:23:32:Jako miłośnikowi zwierząt.00:23:54:Coś nie tak ?00:24:00:Ależ skąd.00:24:01:Śliczna sala śmierci.00:24:03:Na razie. Pa, pa.00:24:12:Siad, Boba !00:24:19:Jak można ?!00:24:43:Wioska jest o milę stąd.00:24:46:Świetnie !00:24:47:Guma !00:24:50:Ten żarcik zaczyna być nieco nudny.00:24:55:Tak.00:24:56:Kajam się i błagam o przebaczenie.00:24:58:Lubię sobie pożartować,00:25:01:ale pięta mi się obtarła.00:25:09:Kochamy cię, Czarny Lądzie ! Dobranoc !00:25:14:Słuchaj !00:25:19:Majestatyczny zew starego goryla.00:25:21:Chodźmy. W okresie rui bywają agresywne.00:25:41:Przepraszam,00:25:43:muszę odpocząć.00:25:45:Oczywiście !00:25:47:Wachati wierzą w moc tych jaskiń.00:25:50:Ale żyją w strachu, odkąd zniknął ich święty nietoperz.00:25:56:Nietoperz ?00:26:00:Jaki...00:26:02:nietoperz ?00:26:03:Ten, którego mamy znaleźć.00:26:06:Nie mówiłeś, że to nietoperz.00:26:09:A co to za różnica ?00:26:10:Różnica ?00:26:11:Gacki są paskudne.00:26:14:Małe oczki, pazury, wielkie skrzydła, kły...00:26:24:Roznoszą wściekliznę.00:26:27:Rozumiem.00:26:28:Czy to znaczy, że pan się wycofuje ?00:26:33:Nie.00:26:34:Jako dziecko światła, kocham wszystko, co żywe.00:26:39:Ale go nie dotknę !00:26:40:Nie, serdeczne cięgi.00:26:58:To spokojny lud.00:27:01:Czczą każdy przejaw życia.00:27:03:Już ich lubię.00:27:05:Bumbawae Atuna,00:27:09:Bardzo mi miło.00:27:10:Bombowa Kuna.00:27:14:Ace Ventura, psi detektyw.00:27:15:Jak się macie ?00:27:17:W porząsiu.00:27:22:Przepraszam.00:27:24:Jaja ci widać.00:27:26:Bombowa Kuna.00:27:28:Żyją tak samo od tysięcy lat.00:27:32:Nie znali chorób, dopóki nie zjawili się biali.00:27:41:Co to ?00:27:43:Wojownicy przez pięć dni ćwiczą...00:2... [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ksmwzg.htw.pl